Najnowsze komentarze
Jurajski_Zbych do: LwG nie dla wszystkich ? cd.
Patrząc po sobie - bo zjeżdzam do ...
A co powiecie na temat pozdrowieni...
symonostra@wp.pl do: LwG nie dla wszystkich ?
Sybilla, stąd Sy. Michalda, stąd '...
syminostra@wp.pl do: LwG nie dla wszystkich ?
LWG, to LWG. Tu, nie może mieć mie...
syminostra@wp.pl do: LwG nie dla wszystkich ?
Moi drodzy parafianie. Od 3,14 r /...
Więcej komentarzy
Moje linki
<brak wpisów>

06.02.2013 22:44

Przejażdżka po osiedlu, co za uciecha.

 Dziś przywieźli węgiel, trzeba było go zrzucić do kotłowni. Przestawiłem motocykl i wziąłem się ze szwagrem do roboty. Po wszystkim musiałem odstawić jeszcze cebulkę na miejsce swojego zimowania w korytarzu prowadzącym do kotłowni.

 Cały wieczór nieśmiało zerkałem na nią, jak na pannę która mnie zauroczyła ale nie mam odwagi do niej podejść ;) Biłem się z myślami, "może się przejadę", ale po chwili "kurde zimno jest, szkoda by się było przeziębić", przy kolejnym z rzędu nieśmiałym zerknięciu "a może jednak, tylko jedno kółeczko po osiedlu". Siadam na cebulkę żeby ją odstawić, "a co mi tam, jadę" myślę. Przekręcam stacyjkę i nic. "Kurde akumulator rozładowany" przemyka mi myśl,"ale przecież go ładowałem 2 tygodnie temu, no jasne wyłącznik zapłonu". Kolejna próba, rozrusznik kręci i nic, próbuje ponownie, kichnął ale zgasł."Czyżby nie zapalił" mówię sam do siebie, naciskam starter i silnik odpala, kilka sekund chodzi na jednym garze, po chwili odpala drugi. Uśmiech od ucha do ucha :) "No ale nie pojadę w bluzie gdy tam mrozik" stwierdzam. Szukam i znajduję jakąś roboczą kurtkę od ojca, siadam, silnik już się rozgrzał, zawracam w garażu na kilka razy i jestem gotowy do wyjazdu. Daje jedynkę, puszczam sprzęgło a cebulka gaśnie. Szwagier się śmieje "już przyjechałeś ?", ale ja się nie poddaje, odpalam, wrzucam bieg, dodaję więcej gazu, puszczam sprzęgło, napięcie sięga zenitu i ruszam :D Jadę :D Wyjeżdżam na ulicę, mam w planie dojechać do jej końca i zawrócić, ale nie, skręcam w prawo i jadę dalej, "a zrobię sobie jedno kółko". Po kolejnych 2 zakrętach w prawo dojeżdżam do swojej ulicy ale "nie" myślę, "jadę dalej, a co mi tam, przejadę się jeszcze trochę, zrobię większe kółko". Dojeżdżam do domu, rąk już nie czuje, broda przemarzła, uszy mnie pieką, ale mówię do siebie "allle zzzajjjebiiiście, byllle do wiosssny" :)

Co to była za uciecha :)

Komentarze : 2
2013-02-11 18:47:45 EasyXJRider

Za stary na takie mrożenie jajek jestem... Wyznaje zasadę, że jak na coś się poczeka, to potem lepiej smakuje.

2013-02-07 09:17:37 klurik

:-) uśmiałem się z rana
p.s. w kakakasku ciepplej ;)

  • Dodaj komentarz